Filmowa Bystrzyca – ostatni kadr

Nikt nie woła”

Pięćdziesiąt siedem lat temu nasze rodzinne miasto zostało uwiecznione na taśmie filmowej przez Kazimierza Kutza w filmie pt. “ Nikt nie woła”. Film opowiada o losach Bożka, który po II wojnie światowej trafia do miasta na Ziemiach Odzyskanych. Bohater próbuje odciąć się od przeszłości i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Poznaje Lucynę w której się zakochuje. Jednak nasza projektowa społeczność nie wybrała sceny z zakochanymi, tylko z bohaterem, który swoją charyzmą zachwycił każdego z nas, a jest nim włóczęga o pseudonimie Burmistrz.  Mówimy o scenie, gdzie Burmistrz i Bożek spotykają się na moście przy ulicy Kolejowej i rozmawiają. To był nasz pierwszy nagrywany fragment do projektu oraz debiut Michała i Eryka przed kamerą. Naszych uzdolnionych chłopców będzie można jeszcze zobaczyć w wybranym przez nas fragmencie z serialu “Czterej pancerni i pies”, chociaż bez psa 😉

 

Sezon na leszcza”

Sezon na leszcza”, czyli polski film drogi z 2000 roku w reżyserii Bogusława Lindy również wykorzystał nasze bystrzyckie plenery. Film opowiada o parze, która napada na bank i próbuje uciec za granicę kradzionym autem. Ich plan staje pod znakiem zapytania, kiedy na tylnym siedzeniu auta odnajdują śpiącego trzyletniego chłopca. Decydują się kontynuować podróż razem z nim, jednak to znacznie komplikuje ucieczkę. Ich tropem podąża Gliniarz – grany przez samego reżysera. I właśnie scenę z tym bohaterem wybraliśmy. Lokalizacja to ulica Starobystrzycka, którą wędruje pijana kobieta – nasza koleżanka Dominika, która zaczepia Piotrka – prawdziwe uosobienie Bogusława Lindy. Przy odtwarzaniu sceny wzbudziliśmy zainteresowanie mieszkańców Bystrzycy naszym projektem. To dla nas bardzo ważne, aby pokazać, że nasze miasto nie jest takim zwyczajnym miasteczkiem.

 

Pokot”

Polski kandydat do Oscara kręcony w właśnie w naszej Bystrzycy.

A kiedy dodam jeszcze tytuł Laureata Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale zabrzmi nieprawdopodobnie, a jednak! Komu mamy kibicować, jeśli nie “Pokotowi” Agnieszki Holland! Z przykrością informujemy, że nie mogliśmy odegrać scen z tego filmu z przyczyn czysto technicznych. Jednak to nie znaczy, że zapomnimy o takim filmie. Oparty na powieści Olgi Tokarczuk “Prowadź swój pług przez kości umarłych” z 2009 roku opowiada o Janinie Duszejko, która rozpoczyna kryminalne śledztwo po serii morderstw na osobach o zamiłowaniu kłusowniczym. Nasze miasto możemy ujrzeć w scenie prawie finałowej – kiedy widzimy całą panoramę Bystrzycy. Szczegółów nie zdradzamy – SPOILER!. Bystrzycę widzimy również, kiedy główna bohaterka rozlepia pewne ogłoszenie na ulicy Przyjaciół. Znalazło się też kilka scen na posterunku policji, który odegrał Ratusz. Polecamy obejrzenie “Pokotu” nie tylko ze względu na nasze krajobrazy, ale dla mocnego przesłania. Nikt po obejrzeniu filmu na pewno o nim nie zapomni. To jest chyba najlepsza rekomendacja. Filmy, które wpływają na tok myślenia, są najlepsze.

 

Czterej pancerni i pies”
To dobrze wszystkim znany, klasyk nad klasykami, wytwór łączący pokolenia. Podjęcie się realizacji tegoż materiału było sporym wyzwaniem. Nie tylko ze względów kostiumowych, z nimi dzięki uprzejmości naszego liceum, nie było większego problemu. Co prawda, nie są to oryginalne mundury, toteż nasi śmiałkowie stanęli oko w oko z kamerą, odziani w czerwone koszule z ogromnymi kołnierzami, hełmy, z bronią i… w jeansach. Na szczęście poczciwych pancernych nagrano w czasach „bieli i czerni”. Największym utrudnieniem okazał się jednak upływ lat i przemiany miasta. Nasi licealni aktorzy musieli odtworzyć scenę tankowania w miejscu, gdzie nie istnieje już stacja paliw, po czym odegrali mycie rąk – odegrali, ponieważ na miejscu nie ma dawnej aparatury. Może całość nie brzmi przekonująco, ale nie zapominajmy o największej mocy ludzkości, jaką jest siła wyobraźni – i odrobinie wyrozumiałości. Efekty do obejrzenia i oceny zmagań współczesnych „pancernych bez psa”.

 

Nowy Jork 4 rano”

Bystrzyca Kłodzka – mała mieścina ceniona ze względu na piękne widoki i ciekawą architekturę. Jednym z charakterystycznych dla miasta elementów jest dworzec PKP. To właśnie tu nakręcono sceny m.in. do „Bożej podszewki”, „Stacji” i „Nowy Jork 4 rano”. Ten ostatni realizowany był przez nas w ciepły, słoneczny dzień. Ubrani po „filmowemu” w chusty, kurtki, płaszcze, byliśmy niezmiernie szczęśliwi, że na dworcu panował chłód. Tym razem do odegrania sceny siły „Filmowej Bystrzycy” nie wystarczyły. Potrzebowaliśmy wsparcia. I udzielił nam go 6-letni Kacper, brat Klaudii, uczestniczki projektu. Kacper to najmłodsza osoba, którą wystąpiła podczas odegranych scen, ale mimo młodego wieku, okazał się być wspaniałym aktorem. W sposób pełen gracji przeszedł się po schodach wraz ze swoją filmową mamą – Anią. Równie majestatycznie wyciągnął język w stronę Oliviera. Wszystko na potrzeby filmu!  Dzięki temu młodzianowi „Filmowa Bystrzyca ” zyska godnych następców. A polska kinematografia może i przyszłych aktorów, kto to wie?

Martyna Jurkiewicz i Natalia Sałdacz